Soczewki akomodacyjne umożliwiają ostre widzenie na różne odległości
Soczewki akomodacyjne to rewolucja w dziedzinie chirurgii okulistycznej. Do tej pory pacjent, u którego jego własną soczewkę zastąpiono sztuczną soczewką, tracił zdolność akomodacji i musiał nosić okulary. Dzięki soczewkom akomodacyjnym taki scenariusz odchodzi w przeszłość. To medyczne osiągnięcie przybliży nam w niniejszym artykule Doc. MUDr. Drahomíra Baráková, CSc.
Dlaczego akurat soczewki akomodacyjne?
We współczesnej chirurgii soczewki dąży się przede wszystkim do zachowania bądź odnowienia zdolności ludzkiej soczewki do akomodacji, czyli zdolności ostrego widzenia obiektów położonych w różnej odległości od oka. Kiedy w miejsce chirurgicznie usuniętej soczewki pacjentowi wszczepia się „klasyczną” sztuczną soczewkę wewnątrzgałkową, jego oko traci zdolność akomodacji i podczas patrzenia na bliskie odległości konieczne staje się używanie okularów.
Wraz z technicznym postępem w chirurgii zaćmy oraz w technologii produkcji wewnątrzgałkowych implantów otwierają się nowe możliwości w walce z zaćmą i wadami refrakcji. Jak obecnie wygląda taki zabieg? Istnieje kilka metod usunięcia soczewki. Zarówno w Polsce, Czechach, jak i w innych krajach, do najczęściej stosowanych metod należy tzw. fakoemulsyfikacja. Przebiega ona następująco: za pomocą ultradźwięków rozbija się jądro soczewki, następnie usuwa się je wraz z korą soczewki. Pozostaje przejrzysta torebka soczewki, w której umieszcza się sztuczną soczewkę wewnątrzgałkową.
Cud o nazwie „soczewka wewnątrzgałkowa”
Pierwszą implantację soczewki wewnątrzgałkowej przeprowadził Harold Ridley w 1949 roku. Była to soczewka jednoogniskowa. Od tego czasu sztuczne soczewki przeszły burzliwy rozwój, kiedy to zmieniał się ich kształt, właściwości i tworzywo, z którego są wytwarzane. Soczewki jednoogniskowe są do dziś, ze względu na swe szerokie zastosowanie, jednymi z najczęściej używanych soczewek. Takie soczewki jednoogniskowe, jakie zazwyczaj są wszczepiane, posiadają doskonałe właściwości optyczne i umożliwiają pacjentowi ostre widzenie do dali bez okularów lub z lekką tylko korektą. Jednak do bliży pacjent nie widzi dobrze i okulary są mu niezbędne.
W ostatnim czasie dąży się do tego, by umożliwić pacjentowi ostre widzenie na różne odległości bez okularów. W tym celu wypracowano tzw. soczewki „premium”, które do pewnego stopnia rekompensują pacjentowi utratę zdolności akomodacji. Należą do nich, na przykład, soczewki multifokalne (wieloogniskowe), które dzięki konstrukcji swej części optycznej umożliwiają pacjentowi ostre widzenie zarówno do dali, jak i do bliży (np. podczas czytania).
Obecnie najnowszym rozwiązaniem problemu utraty naturalnej zdolności soczewki do akomodacji jest soczewka akomodacyjna, która zachowuje się w oku praktycznie tak samo jak normalna ludzka soczewka. W przypadku tej sztucznej soczewki wewnątrzgałkowej zdolność do akomodacji osiąga się dzięki temu, że porusza się ona w przód i w tył i/lub zmienia swą moc optyczną w zależności od odległości, w jakiej znajduje się oglądany przedmiot. Soczewka akomodacyjna umożliwia widzenie obiektów znajdujących się w różnych odległościach bez konieczności używania okularów. Jedną z najczęściej używanych soczewek akomodacyjnych na świecie jest soczewka Crystalens HD (Baush & Lomb), z którą i my mamy pozytywne doświadczenia.
Postaw na jakość – soczewki akomodacyjne zmienią twoje życie
Na pomysł opracowania soczewki akomodacyjnej wpadł 20 lat temu J. Stuart Cumming, lekarz okulista. Zauważył on, że niektórzy pacjenci, którym wszczepiono sztuczną soczewkę wewnątrzgałkową, nie tylko widzą bez okularów do dali, ale nie potrzebują też okularów do czytania. W tym samym czasie, podczas badania pacjentów, zaobserwował, że w niektórych przypadkach sztuczna soczewka porusza się lekko w przód i w tył, w zależności od patrzenia do bliży lub do dali. Dzięki tej obserwacji wpadł na pomysł opracowania soczewki, która umożliwiłaby ostre widzenie w różnych odległościach dzięki zdolności zmiany swego położenia w oku. W roku 1989 J. Stuart Cumming razem ze swoimi współpracownikami rozpoczął pracę nad rozwojem soczewki akomodacyjnej. Pierwszą soczewkę akomodacyjną wszczepiono w Wielkiej Brytanii w roku 1991. Współczesna postać soczewki, ze specjalnie ukształtowanymi haptykami, charakterystycznymi dla typu Crystalens, pojawiła się w roku 1998. Najnowszy model soczewki Crystalens HD jest już 5. generacją tych soczewek, a dzięki świetnym właściwościom optycznym ma wielkie szanse stać się jedną z najczęściej stosowanych soczewek akomodacyjnych na świecie. Kiedy w wieku 72 lat pomysłodawca tej soczewki, doktor Cumming, poddawał się operacji zaćmy, kazał sobie wszczepić do obu oczu soczewki akomodacyjne i – według jego słów – widzi znów tak dobrze, jak wtedy, gdy miał 35 lat. Nie potrzebuje okularów ani podczas gry w golfa, ani wtedy, gdy czyta kartę dań w słabo oświetlonej restauracji.
Soczewka akomodacyjna jest produkowana z wysokiej jakości tworzywa i posiada specjalne połączenie między częścią optyczną soczewki a jej częścią „haptyczną” służącą do założenia i centracji soczewki w oku. To połączenie jest wykonane z bardzo cienkiego i elastycznego tworzywa, które umożliwia przesuwanie się soczewki w przód i w tył. Podczas patrzenia do bliży soczewka przesuwa się w oku do przodu, w zależności od napięcia mięśni rzęskowych i nacisku ciała szklistego. Jednocześnie dochodzi do łagodnego uwypuklenia optycznej części soczewki, co poprawia ostrość widzenia przedmiotów znajdujących się w różnych odległościach od oka.
Mimo że soczewki akomodacyjne mają wielu zwolenników wśród specjalistów i zadowolonych pacjentów, nie można ich zalecać każdemu. Są one przeznaczone przede wszystkim dla osób dorosłych, które przeszły operację zaćmy lub usunięcia soczewki z powodu wady refrakcji. Ze względu na bardziej skomplikowaną konstrukcję tych soczewek kryteria ich implantacji są ostrzejsze niż w przypadku soczewek jednoogniskowych. Wskazania do ich zastosowania, w przypadku danego pacjenta, musi określić na podstawie szczegółowych badań specjalistycznych lekarz, który posiada doświadczenie w tej dziedzinie. Bierze się tutaj pod uwagę zarówno anatomię danego oka, jak i jego stan pod względem funkcjonowania.
Należy zwrócić uwagę na fakt, że nawet współczesny typ soczewki akomodacyjnej nie jest w stanie całkowicie zastąpić funkcji naturalnej akomodującej soczewki dwudziestolatka. Ten, kto oczekiwałby, że po operacji będzie widzieć „jak w młodości”, mógłby się poczuć zawiedziony. Jednak ten, kto pragnie uniezależnić się od okularów, a jednocześnie potrafi akceptować rozwiązania kompromisowe, będzie bardzo zadowolony.
Jeśli ktoś zastanawia się nad takim zabiegiem, powinien przede wszystkim uświadomić sobie, czego oczekuje, i skonsultować się ze specjalistą, który określi, czy te oczekiwania są możliwe do spełnienia. Zagorzałego filatelistę, który spodziewa się, że dzięki soczewce akomodacyjnej nie będzie musiał używać okularów czy lupy podczas oglądania detali znaczków, ostrzeżemy, że w takich sytuacjach najprawdopodobniej nie obejdzie się bez okularów o słabszej mocy. Kluczem do zadowolenia pacjenta, oprócz operacji zakończonej sukcesem, jest przeprowadzana przed operacją rozmowa lekarza z pacjentem, na podstawie której lekarz poleci zabieg i typ soczewki zgodnie z potrzebami i preferencjami pacjenta.
W porównaniu z klasycznymi soczewkami, soczewki z grupy „premium” dają pacjentom większy komfort, wykraczają ponad standard, z czym wiąże się ich cena. W przypadku operacji zaćmy wszczepienie klasycznej jednoogniskowej soczewki może być refundowane przez ubezpieczenie zdrowotne. W sytuacji implantacji soczewki z grupy „premium” koszty całego zabiegu pokrywa pacjent. [dot. Republiki Czeskiej – przypis tłum.]
Jakie są prognozy dalszego rozwoju?
Wszelkie badania w zakresie chirurgicznego leczenia zaćmy oraz starczowzroczności są ukierunkowane, podobnie jak rozwój soczewek wewnątrzgałkowych, na odnowę bądź zachowanie zdolności do akomodacji. Z tego punktu widzenia dziedzina soczewek akomodacyjnych wygląda bardzo obiecująco. Design i funkcje tych soczewek są nieustannie ulepszane, prostsze implanty są zastępowane implantami o bardziej skomplikowanej konstrukcji, gwarantującymi coraz lepszy wzrok. Obok rozwoju w dziedzinie soczewek akomodacyjnych, możemy zaobserwować coraz intensywniejsze badania nad uzyskaniem wpływu na starzenie się ludzkiej soczewki i zachowania jej przejrzystości oraz elastyczności, w celu niedopuszczenia do powstania zaćmy i starczowzroczności. Wiele uwagi poświęca się zatem inżynierii genetycznej, z którą wiążą się plany eliminacji występowania zaćmy i wad refrakcji za pomocą modyfikacji odpowiedniego genu. Jeśli to się uda, będzie to oznaczało koniec operacji chirurgicznych w okulistyce.
Będąc potencjalnym kandydatem do operacji zaćmy, oczywiście chciałabym, aby było to możliwe jak najszybciej. Również jako lekarz z entuzjazmem patrzę na ten kierunek rozwoju z uwagi na korzyści, jakie wynikną z tego dla pacjenta i lekarza. Jednakże jako chirurg nie mogę obronić się przed uczuciem zabarwionej smutkiem nostalgii na samą myśl o zbliżającym się zmierzchu chirurgii okulistycznej. Każdy chirurg zgodzi się ze mną, że uczucia, jakiego doświadcza podczas operacji, nie da się niczym zastąpić, i że do pewnego stopnia działa ono na niego jak narkotyk, w dobrym tego słowa znaczeniu. Osobiście nie wyobrażam sobie, żebym mogła zostać pozbawiona tego typu emocji.
Na szczęście dla mnie, moment, w którym do tego dojdzie, jest dość odległy, mam więc nadzieję, że jeszcze długo będę mogła wraz z moim pacjentami doświadczać entuzjazmu po dobrze przeprowadzonej operacji.
Doc. MUDr. Drahomíra Baráková, CSc.
Kierownik medyczny w zakresie leczenia zaćmy, siatkówki i ciała szklistego w Europejskiej Klinice Okulistycznej Lexum. Doktor Baráková specjalizuje się przede wszystkim w mikrochirurgii oka, chirurgii zaćmy, wewnątrzgałkowej chirurgii refrakcyjnej, chorobach nowotworowych oka oraz USG oka i oczodołu. Docent Baráková ściśle współpracuje również ze Szpitalem Uniwersyteckim w Pradze-Motol, gdzie specjalizuje się w leczeniu operacyjnym zaćmy wrodzonej u dzieci, łącznie z implantacją sztucznych soczewek wewnątrzgałkowych. Jest również autorką i współautorką szeregu publikacji naukowych. Na krajowych i zagranicznych kongresach wygłosiła ponad 180 wykładów.
Autor: Lexummedica